• „Brunost. Tradycyjny norweski przysmak z karmelem w tle.”

    Ten oryginalny norweski wynalazek powstał jako coś w rodzaju produktu ubocznego przy okazji produkcji normalnego żółtego sera (który tutaj jest zwan hviteost, czyli białym serem, ale naszym żółtym serem), coś na zasadzie gumy do żucia, która początkowo była odpryskiem przy produkcji ropy. CZYTAJ WIĘCEJ
  • [muzyka] Body Count „Bloodlust”

    Dożyliśmy ciekawych czasów, w których o braku szacunku, zaniku wartości, narastającej nienawiści, roszczeniowości mówi nam bandzior i jego muzyczny gang z muzyką ostrą jak brzytwa i ciężką niczym młot parowy. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Oto jest głowa zdrajcy. Wspomnienie o Józefie Oleksym

    Za Oleksego była szansa, że polska lewica zacznie mówić innym językiem. Otwartym na innych. Na kościoły. Na przeciwników politycznych. Nauczy się rozmawiać z ludźmi. Ba! Z sobą samą! Był Oleksy szansą i sumieniem dla SLD. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Happy endu nie będzie

    Akcja z Wałęsą jak w soczewce pokazuje politykę Kaczyńskiego, który – wiem, że to mocne słowa, ale w moim odczuciu uprawnione – najzwyczajniej na świecie czeka na śmierć Lecha. I nie waha się stworzyć warunków temu sprzyjających. Nie, żaden zamach, nie żartujmy. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Krajobraz po Kijowskim

    W facecie z fejsa ujrzeliśmy zbawcę Polski zdolnego do uratowania nas przed marszem IV RP. Daliśmy mu praktycznie wolną rękę we wszystkim. Nie rozliczaliśmy go z niczego. Nie chcieliśmy. Bo miał walczyć za nas o nasze. Gdyby któryś z polityków PiS okradał własne dzieci darlibyśmy się na cały świat, jak bowiem inaczej wytłumaczyć całą tę żenującą sprawę z alimentami? Kijowskiego otoczyliśmy kordonem bezpieczeństwa. Bo nasz. CZYTAJ WIĘCEJ
  • [ KRÓTKO ]

    Skoro w armii istnieje kadencyjność, podobnie w przypadku sprawowania urzędu przez Prezydenta RP, dlaczego w samorządach toleruje się wielokadencyjność? Mamy w kraju dwa niezależne od siebie systemy polityczne; fasadowy- na górze i feudalny, w samorządach, gdzie tworzą się dwory, sitwy i koterie uzależnione od wielokadencyjnych prezydentów, burmistrzów... I tak nam się tworzy polska patologia...